niedziela, 27 maja 2012

Acmella oleracea, Spilanthes acmella, Spilanthes oleracea - Znieczulecznik


   KRÓTKA CHARAKTERYSTYKA

  Toothache Plant czyli ,,roślina od bólu zęba'' jest niską rośliną z rodziny astrów znaną głównie ze swojej zdolności znieczulania jamy ustnej. Roślina ta pochodzi z Brazylii gdzie od stuleci używana była przez mieszkańców północnego rejonu Para i stąd jedna z potocznych nazw zioła Paracress. Choć kwiatki posiada drobne, prawie całkiem pozbawione płatków mają one na tyle wdzięku że niektórzy traktują ją jako roślinę wyłącznie ozdobną. Jest jednak wielu którzy używają jej jako warzywo i to nie tylko kiedy boli ząb.Toothache Plant spotykany jest pod trzema nazwami botanicznymi - Acmella oleracea, Spilanthes acmella oraz Spilanthes acmella var.oleracea lub po prostu Spilanthes oleracea. Dokładnie jednak rzecz biorąc Spilanthes acmella nie jest synonimem Spilanthes oleracea a odrębnym podgatunkiem o jaśniejszych liściach i drobniejszych, kwiatach. Nazwy Acmella oleracea używa się jako synonimu obu. Z kolei potocznych nazw używanych przez osoby anglojęzyczne jest nieco więcej,oprócz wyżej wymienionych są to min. : Eyeball Plant, Spot Plant, Brazil Cress, Peek-A-Boo Plant, Alphabet Plant i Jambu. Charakterystyczne drobne kwiaty Spilanthesa mają najsilniejsze działanie z całej rośliny i nazywane są Electric Buttons lub Sechuan Buttons (ze względu na podobieństwo ich smaku do Seczuańskiego Pieprzu). Jako że roślina ta jest w Polsce niemal całkowicie nieznana, czuję się zaszczycony jak i odpowiedzialny za jej sprowadzenie i propagowanie w kraju. Uważam iż całkiem adekwatną (i jedyną tak ładnie brzmiącą spośród tych jakie mi się nasunęły na myśl) jest dla niej nazwa Znieczulecznik.


   UPRAWA

  Acmella oleracea jest rośliną wieloletnią, bardzo wrażliwą na niskie temperatury. Jeśli więc chce się ją wysadzać bądź wystawiać w donicy na dwór należy to robić w okresie całkowicie wolnym od przymrozków. Roślina ta lubi żyzną, przepuszczalną glebę która powinna mieć utrzymywaną wysoką wilgotność. Ważne jest również regularne zraszanie wodą liści ponieważ nawet często podlewana roślina marnieć będzie pod wpływem suchego powietrza. Preferuje stanowiska lekko zacienione jednak toleruje pełne nasłonecznienie. Wysokość tej rośliny nie przekracza pół metra, szerokość z kolei może być nieco większa, pokładające się łodygi potrafią dosyć łatwo puszczać korzenie czego efektem często jest powstanie szerokiej kępy. Regularne uszczykiwanie czubków pędów zapewnia ładny, zbity pokrój. Znieczulecznik lubi pełne słońce ale z powodzeniem rozwijać się będzie również w częściowym zacienieniu. Kwitnienie zaczyna pod koniec czerwca i utrzymuje nawet do listopada. Jeśli roślinę wystawiamy bądź wysadzamy na okres letni do ogrodu należy spodziewać się zagrożenia ze strony wszelakich ślimaków, które zdają się bardzo lubić tenże gatunek.


   ZASTOSOWANIE KULINARNE

  Świeże liście nawet kiedy są młode posiadają swój specyficzny mocny smak dlatego są one bardziej przyprawą jak składnikiem sałatek warzywnych, można je również podawać do mięsiw. Z kolei po ugotowaniu łagodnieją znacznie, przypominając nieco szpinak, z którym mogą być łączone. Nadają się one dobrze do gulaszów lub sosów do spagetti. W Brazylii popularne jest sporządzanie kremu - przyprawy ze zmiażdżonego Spilanthesa, czosnku i papryczek chilli. Można również eksperymentować tworząc drinki z dodatkiem kwiatów, takie jak Electrikilla z tequillą i martini.



    ZASTOSOWANIE MEDYCZNE

  Świeżo zerwane kwiatki oraz liście (które są słabsze w działaniu tym bardziej im bardziej są młode) z Toothache Plant włożone do ust i przeżute powodują nagły ślinotok (niewskazane dla osób mających problemy z przełykiem) oraz drżenie języka i policzków po czym następuje całkowite odrętwienie przechodzące w znieczulenie jamy ustnej. Efekt ten nie jest długotrwały (do 20min) można jednak bez obaw podtrzymywać go następnymi dawkami. Roślina ta nie zawiera toksyn a wręcz pomaga organizmowi w pozbywaniu się ich, min. poprzez stymulowanie pracy układu limfatycznego. Spożywanie jej wzmaga fagocytozę oraz powoduje zwiększenie produkcji białych krwinek. Dzięki pobudzaniu ślinianki przyusznej do produkcji śliny roślina w niewielkich dawkach pozwala zwalczyć problemy suchoty ust jak również pobudza apetyt i wspomaga trawienie. Spożywanie Spilanthesa pobudza i wzmacnia układ odpornościowy organizmu dlatego pomaga w walce z różnego rodzaju alergiami. Jako wysoce antybakteryjne (głównie dzięki zawartości Spilantholu), zioło to w większych dawkach potrafi zachwiać naturalną florą bakteryjna żołądka i jelit ale także pozwala pozbyć się mikroorganizmów patogennych. Roślina ta ma również działanie antywirusowe oraz antygrzybiczne i opisywana jest jako bardzo skuteczna w walce z drożdżakami z rodzaju Candida. Odwar lub rozcieńczona nalewka, do których sporządzenia nadają się wszystkie części rośliny łącznie z korzeniami mogą być stosowane min. do płukania przy zapaleniu dziąseł (żucie rośliny także pomaga) lub do obmywania ran. Również zmiażdżone ziele Znieczulecznika można przykładać na rany i owrzodzenia, pomaga to w gojeniu hamując rozwój drobnoustrojów nie daje jednak efektu znieczulenia jaki wywołuje w jamie ustnej. Napar ze świeżych lub suszonych (utrzymują swoje właściwości do roku czasu) liści i kwiatów bywa często spożywany w celu odkażenia układu moczowego i rozpuszczania kamieni, przy reumatyźmie, przeziębieniu, gorączce, problemach żołądkowych oraz profilaktycznie przeciw malarii. Istnieją doniesienia o pomocnym działaniu rośliny w pozbyciu się dolegliwości jąkania.


   ZASTOSOWANIE W KOSMETYCE

  Ze względu na efekt wygładzania zmarszczek poprzez zmniejszanie napięcia mięśni Spilanthes nazywany bywa Ziołowym Botox'em. Stosowanie go jest pozbawione efektów ubocznych jakie wywołuje tenże szkodliwy syntetyk. Można zatem stosować miejscowo zarówno okłady ze zmiażdżonej rośliny, sporządzać kremy jak i stosować waciki nasączone naparem bądź rozcieńczoną nalewką. Nalewka jest być może lepsza w działaniu od naparu, należy jednak pamiętać że alkohol wysusza skórę co przy cerze suchej jest bardzo niepożądane.



piątek, 18 maja 2012

Plectranthus amboinicus, Plectranthus cremnus - Kubańskie Oregano


  ZAMIESZANIE Z NAZEWNICTWEM

  Kubańskie Oregano wbrew tej nazwie nie jest zaliczane do rodzaju lebiodek (Origanum), ani nie pochodzi z Kuby. Wiele źródeł podaje że roślina ta najczęściej zwana po łacinie Plectranthus amboinicus, rozpowszechniona została poprzez ściąganie jej z zachodnich rejonów Afryki, choć istnieje również teoria iż kolebką rośliny jest wyspa Ambon znajdująca się w rejonie Indonezji. Kubańskie Oregano jest niewielką, wieloletnią krzewinką, która zdobyła uznanie dzięki swojej użyteczności kulinarnej i medycznej już w zamierzchłych czasach i obecnie jest powszechnie kultywowana w wielu rejonach świata o ciepłym klimacie. Szczególnie popularna jest na Kubie, na zachodzie Indii oraz Florydzie i Karaibach będąc substytutem właściwego Oregano (Origanum vulgare), które marnie rośnie w klimacie tropikalnym. Plectranthus ten posiada wiele potocznych nazw w języku angielskim, które mogą być zaadaptowane na język polski równie łatwo jak Cuban Oregano co może prowadzić do wielu pomyłek. Nazwy bowiem takie jak Mexican Mint - Mięta Meksykańska czy Big Thyme - Duży Tymianek są nierzadko używane w odniesieniu do innych ziół. Do nie mniej znanych nazw rośliny należą : Spanish Thyme, Oregano Brujo, Indian Borage, Mexican Thyme, Allherb, Broadleaf Thyme. Niekiedy natrafić można również na synonimy łacińskie Coleus amboinicus oraz Coleus aromaticus. Pomimo jednak utartego przypisywania Kubańskiemu Oregamu łacińskiej nazwy Plectranthus amboinicus uważam że widoczny na zdjęciu kultywar, szeroko rozpowszechniony na Kubie oraz w Ameryce Północnej jest to tak naprawdę Plectranthus cremnus pochodzący z Australii lub Plectranthus tomentosa (nazwa o nieznanym pochodzeniu i używana często jako synonim P. cremnus) lub ich hybryda. Przekonanie to wynika z porównania cech morfologicznych. Plectranthus cremnus i tomentosa są bowiem krępej budowy a ich liście są drobniejsze, zaokrąglone i charakterystycznie fałdowane wzdłuż unerwień. Tymczasem P. amboinicus określany również mianem Coleus aromaticus lub Plectranthus aromaticus rośnie bujniej i posiada bardziej owalne, większe liście z wyraźniejszym ząbkowaniem na brzegach.




                                                                                       
             UPRAWA

  Plectranthus cremnus należy do sukulentów (roślin magazynujących zapasy wody w tkankach liści i łodyg) i jak większość z nich bardzo dobrze znosi susze i wysokie temperatury oraz piekące słońce. Niskie temperatury i silne zacienienie są natomiast dla niej zabójcze. Dorasta do około 50 cm wysokości  i nawet 80 szerokości, przy regularnym zbiorze czubków pędów zachowuje ładny, zbity pokrój. Roślina radzi sobie nawet w piaszczystej glebie. Jeśli jednak zależy nam na jej silnym wzroście należy posadzić ją w mieszance torfowo-kompostowej z dodatkiem piasku pilnując aby miała ona lekko alkaliczny (zasadowy) odczyn. Podlewać można ją często uważając jednak aby gleba nie była nazbyt mokra przez dłuższy czas ze względu na podatność korzeni na gnicie. W okresie zimowym należy podlewać roślinę ostrożnie robiąc nawet ponad tygodniowe przerwy. Ważne jest również aby temperatura wody nie była niższa od pokojowej. Przy wszelkich czynnościach wykonywanych przy roślinie należy pamiętać że jest ona niesamowicie krucha i łatwo jest obtrącić jej kilka listków jak i złamać całą koronę. Późną jesienią mogą na roślinie pojawić się lekko fioletowawe, zebrane w kiście kwiatki są one jednak na tyle nie pozorne że nie stanowią znacznej ozdoby.


      ZASTOSOWANIE KULINARNE

  Kubańskie oregano posiada oryginalny, dosyć silny aromat w którym można odnaleźć nutę zarówno oregano i tymianku jak i mięty czy szałwi. Całe wierzchołki pędów po drobnym posiekaniu są wspaniałą przyprawą do wszelakich mięs, ryb jak i sosów i sałatek. Jak każde z ziół nadających się do użytku po ususzeniu, traci swój aromat proporcjonalnie do stopnia rozdrobnienia. Znaczy to, że czym bardziej rozdrobnimy ziele rośliny, tym szybciej będzie ono traciło na smaku i aromacie. W tym przypadku jest to o tyle kłopotliwe że nie tylko całe kawałki łodyg ale i same oderwane liście bardzo silnie utrzymują soki w swoich mięsistych tkankach bardzo długo opierając się suszeniu. Dlatego osobiście polecam pozostanie przy zbiorze ,,na bieżąco'' wedle potrzeby i oczywiście stanu rozwojowego rośliny (im więcej liści i łodyg oberwiemy tym wolniej będzie ona rosła). Sok ze świeżo wyciśniętych liści oprócz wspomnianego aromatu ma także specyficzną kwaskowatą nutę i dobrze wkomponowuje się zarówno w herbaty ziołowe, orzeźwiające napoje chłodzące jak i alkoholowe drinki. Użyteczna może być właściwość kojąca Plectranthusa przy uczuciu pieczenia w ustach spowodowanym nadmiarem chilli. Zjedzenie kilku świeżych listków daje uczucie orzeźwienia i odświeża jamę ustną.
  Całe kawałki świeżo zerwanych gałązek stają się przysmakami, tracąc sporo ze swojej pikanterii zarówno zapiekane w cieście jak i smażone na maśle.


              ZASTOSOWANIE MEDYCZNE

   Ze względu na zamieszanie związane z przypisywaniem niesłusznie nazwy amboinicus różnym gatunkom Plectranthusa trudno jest mi odnieść się do pewnych twierdzeń. Należą do nich przypisywanie roślinie właściwości pobudzania laktacji czy leczenia stanów reumatoidalnych i usuwania kamieni nerkowych. Z kolei moje poszukiwania jakichkolwiek informacji na temat leczniczych zastosowań Plectranthusa cremnus póki co nie przyniosły żadnego efektu. Z pewnością jednak mogę go polecić na wszelakie problemy związane z przeziębieniem, brakiem apetytu czy problemami z trawieniem a także na bóle głowy.